Następnego dnia dziewczyna wstała
przed 6, aby spokojnie przygotować się do próby. Budząc się
zauważyła najpiękniejsze zakątki pokoju. W prawym rogu pokoju
stał fortepian, a na podłodze leżał puszysty, okrągły dywan.
Pokój nie był obszerny a ściany były trochę zabrudzone, ale
uroku dodawały dodatki oraz balkon z widokiem na cały Londyn.
Usiadła obok szafy, chcąc wybrać
odpowiedni strój na próbę.
Wyjmowała ciuch po ciuchu, jednak
ciągle nie wiedziała co wybrać.
-No tak.. dziewczęcy
dylemat...-westchnęła.
Po chwili zdecydowała się na letnią
sukienkę i niebieskie trampki. Zjadła śniadanie i wyszła do sali
prób.
-Halo.. jest tu ktoś ? - weszła do
pomieszczenia.
-Laura ! - powiedział Endry.
-Jestem..
-Chodź. Zapoznam cię zresztą grupy –
powiedział.
Laura poszła za menadżerem zespołu.
-Ok, więc tak. To jest Candy. -
wskazał na dziewczynę.
-Candy ?! - krzyknęła uradowana
-Co? To wy się zna..- jego głos
został zagłuszony przez ryk dziewczyn.
-Aaaa!! Ale super , że to ty do nas
dołączasz ! - cieszyła się czarnowłosa
-Też się cieszę !
-Dobrze... porozmawiacie później.
Teraz reszta zespołu i rozpoczynamy próbę.
-Ok
-To jest Charles, to Tomeo, a mnie i
Candy znasz..
-Hej , cześć – przywitała się
Grupa jeszcze chwilę porozmawiała i
rozpoczęli próbę.
Założyciel grupy - Endry pokazał jak
mają się ustawić i zaczął pokazywać kroki . Reszta próbowała
po nim powtarzać, jednak nie wychodziło im to za bardzo. Mieli przy
tym niezły ubaw.
Po 3 godzinnej próbie, skończyli
tańczyć układ i zaczęli się zbierać do pokoi. Laura wymieniła
się zresztą numerami telefonów i poszła do pokoju. Runęła na
łóżko, jednak chwilkę potem zaczął odzywać się jej telefon.
Otworzyła wiadomość i zaczęła ją
czytać :
„Hej Lauruś ! Dziś z
całą paczką wychodzimy
do parku na spacer ..
idziesz z nami ?!
~~Candy :**”
Uśmiechnęłam się i czym prędzej
odpisałam:
„Hej ! Oczywiście, że
tak ! Jaki jest sens,
siedzenia samej w domu ?
;D
~~Laura :*”
Wstała i podeszła do
lustra.. przeczesała lekko swoje długie blond włosy, podkręciła
grzywkę . Ktoś zapukał do drzwi. Krzyknęła 'wejść!'. W jej
pomieszczeniu znalazła się Candy wraz zresztą ekipy.
-Gotowa ?
-Jasne !
-Wooow.. wyglądasz pięknie
… masz styl ! - powiedział Tomeo.
-Dzięki..
-Chodźmy, bo jeszcze oni
zostaną sami.. a nie wiadomo co z tego wyjdzie – zaśmiał się
Endry
-Haha,.. bardzo śmieszne –
prychnęła blondynka.
Grupa znajomych ruszyła do
pobliskiego parku.
-Idziemy na lody ? -
zaproponował Charles.
-Czemu nie ? Kto ostatni
płaci !
Na rozkaz wszyscy rzucili
się do budki z lodami. Niestety wypadło na biedną Candy, która z
powodu braku kondycji dobiegła jako ostatnia.
-Haha.. musisz poćwiczyć
ruda.. - nabijał się Endry
-Nie mów do mnie ruda !
-Bo co zabronisz mi ?!
-Tak !
-Ej, ej ! Skończcie się
kłócić, bo nam budkę z lodami zamkną ! - odpowiedział Tomeo.
-Właśnie !
Zakupili lody i poszli
usiąść koło fontanny.
Laura bardzo szybko zjadła
lody i zaczęła narzekać.
-Gorąąąąącooo
miiiiii....
-Gorąco powiadasz ???
-Tak Charles.. gorąco. -
odpowiedziała stanowczo.
-A chcesz się ochłodzić ?
-Tak, ale w..
Dziewczyna nie dokończyła,
ponieważ już po chwili była cała mokra.. leżała w fontannie. Po
chwili do niej dołączyła się Candy. Wściekłe dziewczyny wyszły
szybko z wody i zaczęły gonić chłopaka.
***
Hej !
Dziś taki króciutki, ale
muszę zacząć pisać jeszcze rozdział na mojego bloga ;)
Co u was ??
Na początku pisania, miałam
wenę, ale potem gdzieś uciekła :((
Może się nie spodobać ;)
Jest nudny, ale ok xD
Taka nutka dla was ;) (KOCHAM JĄ ♥♥♥)
~~Weronika