Bohaterka opowieści-Laura szła
ciemną drogą zatłoczonego miasta udając się do parku. Tam tylko
odświeżała zatłoczony myślami mózg. Mogła nie myśleć o
niczym co się teraz dzieję w jej rodzinie. Właśnie co się dzieję
?
Jej rodzice to bogacze, a ona sama ma
ich dość. Tata każe jej zarabiać na swoje utrzymanie, bo jak
powtarza „Jesteś już pełnoletnia! Masz 19 lat, więc weź się
za siebie i zarób. Zobacz jak jest ciężko!” Matka słucha
rozkazów męża..Laura miała dość bogatych ludzi. Jej własny
ojciec nie pozwalał jej przybywać w domu dopóki, nie zarobi więcej
niż tysiąc złotych na miesiąc w nocnym klubie, gdzie pracowała
jako kelnerka. Dziewczyna umiała bardzo ładnie śpiewać, jednak
ojciec nie pozwalał jej na to.
Blondynka usiadła na pobliskiej ławce
i oparła się o nią. Przymknęła powieki, aby móc przez chwilę o
niczym nie myśleć. Jednak nie pozwolono jej, ponieważ dosiadła
się do niej jakaś dziewczyna.
-Cześć – powiedziała nie śmiało.
-Znamy się?
-Eee..nie. Sorki już nie przeszkadzam.
-Dobra. To ja przepraszam, ale mam
problemy i na wszystkich reaguję negatywnie.
-Spoko. Twoi rodzice piją?
-Nie, są jak by to ująć...zbyt
bogaci.
-Aaa..rozumiem. Moi piją.
-Rozumiem. Przejdziemy się?
-W sumie czemu nie ?
W czasie, gdy dziewczyny poszły na
krótki spacer po mieście rodzice dziewczyny, siedzieli nie
spokojnie w domu, czekając na powrót córki.
-No gdzie ona polazła ?!- denerwował
się ojciec Laury.
-Spokojnie . Za pewne za chwilkę
przyjedzie! - uspokajała go małżonka.
Małżeństwo wzajemnie się
przekrzykiwało.
-Ja ją już nauczę manier!
-Dobrze, cicho...
-W tym domu są jakieś zasady! Ja nie
wiem! Co ja źle zrobiłem w wychowaniu ?! Jest już 22!
-Za chwilę przyjdzie! Cicho!
Starsi jeszcze chwilę musieli poczekać
na powrót córki. Za 2 godziny była ona w domu. Rodzice czy prędzej
podeszli i zaczęli robić jej wszelakie wyrzuty.
-O której to się wraca ?
-Jest dopiero 12, a ja jestem już
dorosła.
-Ale ciągle z nami mieszkasz. Nie
zapominaj o zasadach.
-Zasady, zasady. Zasady, pieniądze i
to wszystko w kółko. Ale czy wy nie zrozumiecie tego, że i ja mam
swoje życie ?!
-Nie tym tonem.
-Będę mówić jak mi się podoba! Ty
nie jesteś od wydawania mi rozkazów!
-Mylisz się ostro! To moje mieszkanie,
a jak ci się nie podoba to możesz się stąd wyprowadzić!
-Z wielką chęcią!
-Tylko nie płacz, że nie masz
pieniędzy na zapłacenie rachunków, wody, światła i innych
rzeczy!
-Nie martw się, załatwię to.
Dziewczyna szybko pobiegła na górę
do swojego pokoju. Ułożyła się na łóżku i zaczęła rozmyślać.
„Chyba byłam dla niego za ostra. To
mój ojciec a ja wcale nie chcę się stąd wyprowadzać. Do tego nie
mam pieniędzy i ..domu. Muszę go czym prędzej przeprosić.”
Wyjęła swój pamiętnik i zaczęła
zapisywać.
Drogi pamiętniku!
Dziś jest najgorszy dzień mojego
życia!
Może i nie aż tak, bo było też coś
fajnego,
ale nie o to chodzi.
Tak więc. Poznałam dziś bardzo miłą
dziewczynę – Candy.
Być może , że kiedyś się
zaprzyjaźnimy.
Miło nam było w kinie i na spacerze.
Jednak ten wspaniały
dzień , zepsuł mój tata.
Pokłóciłam się z nim i teraz tego
żałuję. Bardzo chcę go przeprosić.
Mój ojciec, jednak czasami czuję
jakby mnie nie kochał.
Co mam zrobić ?
Xoxox
Laura :*
***
Heeej!
Długo nie pisałam, ale to brak czasu.
Teraz wracam...z niestety , ale krótkim rozdziałem.
Napisałam go ja Weronika i to ja teraz
piszę notkę pod rozdziałową. Pomysł był Marty i po części
mnie ;)
Jak się podoba ?
Ja już padam..oczy mi się zamykają
mimo , że dopiero 20:30...
Dobra żegnam :*
Pa!!
xoxoxox
~~ Weronika i Marta ~~
Świetny pomysł! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Świetnie Wera ;)
OdpowiedzUsuń~Megan
Super serio zgadzam sie z megan świetny poczatek
OdpowiedzUsuń