piątek, 18 stycznia 2013

3.Bo z przyjaciółmi najlepsza jest zabawa !



Następnego dnia dziewczyna wstała przed 6, aby spokojnie przygotować się do próby. Budząc się zauważyła najpiękniejsze zakątki pokoju. W prawym rogu pokoju stał fortepian, a na podłodze leżał puszysty, okrągły dywan. Pokój nie był obszerny a ściany były trochę zabrudzone, ale uroku dodawały dodatki oraz balkon z widokiem na cały Londyn.

Usiadła obok szafy, chcąc wybrać odpowiedni strój na próbę.
Wyjmowała ciuch po ciuchu, jednak ciągle nie wiedziała co wybrać.
-No tak.. dziewczęcy dylemat...-westchnęła.
Po chwili zdecydowała się na letnią sukienkę i niebieskie trampki. Zjadła śniadanie i wyszła do sali prób.
-Halo.. jest tu ktoś ? - weszła do pomieszczenia.
-Laura ! - powiedział Endry.
-Jestem..
-Chodź. Zapoznam cię zresztą grupy – powiedział.
Laura poszła za menadżerem zespołu.
-Ok, więc tak. To jest Candy. - wskazał na dziewczynę.
-Candy ?! - krzyknęła uradowana
-Co? To wy się zna..- jego głos został zagłuszony przez ryk dziewczyn.
-Aaaa!! Ale super , że to ty do nas dołączasz ! - cieszyła się czarnowłosa
-Też się cieszę !
-Dobrze... porozmawiacie później. Teraz reszta zespołu i rozpoczynamy próbę.
-Ok
-To jest Charles, to Tomeo, a mnie i Candy znasz..
-Hej , cześć – przywitała się
Grupa jeszcze chwilę porozmawiała i rozpoczęli próbę.
Założyciel grupy - Endry pokazał jak mają się ustawić i zaczął pokazywać kroki . Reszta próbowała po nim powtarzać, jednak nie wychodziło im to za bardzo. Mieli przy tym niezły ubaw.
Po 3 godzinnej próbie, skończyli tańczyć układ i zaczęli się zbierać do pokoi. Laura wymieniła się zresztą numerami telefonów i poszła do pokoju. Runęła na łóżko, jednak chwilkę potem zaczął odzywać się jej telefon.
Otworzyła wiadomość i zaczęła ją czytać :

„Hej Lauruś ! Dziś z całą paczką wychodzimy
do parku na spacer .. idziesz z nami ?!
~~Candy :**”

Uśmiechnęłam się i czym prędzej odpisałam:

„Hej ! Oczywiście, że tak ! Jaki jest sens,
siedzenia samej w domu ? ;D
~~Laura :*”

Wstała i podeszła do lustra.. przeczesała lekko swoje długie blond włosy, podkręciła grzywkę . Ktoś zapukał do drzwi. Krzyknęła 'wejść!'. W jej pomieszczeniu znalazła się Candy wraz zresztą ekipy.
-Gotowa ?
-Jasne !
-Wooow.. wyglądasz pięknie … masz styl ! - powiedział Tomeo.
-Dzięki..
-Chodźmy, bo jeszcze oni zostaną sami.. a nie wiadomo co z tego wyjdzie – zaśmiał się Endry
-Haha,.. bardzo śmieszne – prychnęła blondynka.

Grupa znajomych ruszyła do pobliskiego parku.

-Idziemy na lody ? - zaproponował Charles.
-Czemu nie ? Kto ostatni płaci !
Na rozkaz wszyscy rzucili się do budki z lodami. Niestety wypadło na biedną Candy, która z powodu braku kondycji dobiegła jako ostatnia.
-Haha.. musisz poćwiczyć ruda.. - nabijał się Endry
-Nie mów do mnie ruda !
-Bo co zabronisz mi ?!
-Tak !
-Ej, ej ! Skończcie się kłócić, bo nam budkę z lodami zamkną ! - odpowiedział Tomeo.
-Właśnie !
Zakupili lody i poszli usiąść koło fontanny.

Laura bardzo szybko zjadła lody i zaczęła narzekać.
-Gorąąąąącooo miiiiii....
-Gorąco powiadasz ???
-Tak Charles.. gorąco. - odpowiedziała stanowczo.
-A chcesz się ochłodzić ?
-Tak, ale w..
Dziewczyna nie dokończyła, ponieważ już po chwili była cała mokra.. leżała w fontannie. Po chwili do niej dołączyła się Candy. Wściekłe dziewczyny wyszły szybko z wody i zaczęły gonić chłopaka.

***

Hej !
Dziś taki króciutki, ale muszę zacząć pisać jeszcze rozdział na mojego bloga ;)
Co u was ??
Na początku pisania, miałam wenę, ale potem gdzieś uciekła :((
Może się nie spodobać ;)
Jest nudny, ale ok xD
Taka nutka dla was ;) (KOCHAM JĄ ♥♥♥)
 

~~Weronika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz