piątek, 11 stycznia 2013

2.Laura i jej nowe życie

***
Laura wychodzi ze swojego pokoju i schodzi po schodach do jadalni.
-Długo spałaś, ale to nic spakuj swoje rzeczy i się wynoś-powiedział ojciec Laury
-Ojcze proszę pozwól mi zostać bardzo przepraszam cię
 za to co ci powiedziałam-odpowiedziała Laura.
-Nie ma mowy.
-Proszę.
-Zastanowię się.
I własnie  w tedy Laurze z jakiegoś powodu ulżyło choć czuła nienawiść do ojca.
-Mamo -zapytała Laura
-Tak słonko.
-Czy tata na prawdę chce mnie wyrzucić ??
-Wiesz to jest bardziej skomplikowane niż myślisz.
-Dlaczego?
-Ponieważ on chce cię wyrzucić i nie chce.
I w ty momencie Laura wybiegła, sama nie wiedziała dlaczego.
Chciała uciec daleko ale przypomniała sobie, że nie ma odkąd pójść, a na dodatek cały
ten czas była w piżamie.
Więc zawróciła i schowała się w ogrodzie który został zapomniany już dwa lata.
Zauważyła tam 1 000 dolarów i notes w którym były zapisane kluby tancerskie, ale ona
chciała zostać piosenkarką a nie tancerką ale cóż nie  ma się wszystkiego.
Wspięła się  po linie do okna w swoim pokoju ubrała się i zjechała po linie.Z notesem w ręce udała się do klubów okazało się ze już 5 z nich nie istnieje, ale został jeszcze jeden, poszła .Przyjęli ją.Była zadowolona.
Na kastingu dała sobie rade doskonale.
Dali jej propozycje która była jej wybawieniem.
-Posłuchaj -powiedział przewodniczący zaspołu-Endry
-Mamy wolny pokój jak chcesz możesz zamieszkać u nas w hotelu z całym zaspołem. Chcesz?
-Tak i to bardzo!
-Dobra to idź się spakuj i wracaj to zobaczysz hotel.
Laura poszła do domu spakowała nie zbędne rzeczy i wruciła do miejsca w którym mieli się spotkać
-No to witaj. Tylko pamiętaj są dwie zasady bardzo ważne
pierwsza - masz iść w naszym tempie nikt na ciebie nie będzie czekał, a druga - to taniec ta zasada jest najważniejsza.Zgoda?
-Zgoda.
Gdy dotarli na miejsce, Laura była zachwycona.
-Jak tu pięknie-powiedziała.
-Nie jest tu tak pięknie-powiedział Endry.
Endry miał racje ten hotel wogóle nie był tak wspaniały ja zachwycała się Laura. Wyglądał jak każdy tani hotel.
-Twój numer pokoju to 20 masz tu klucz,  o ósmej masz się stawić tu gdzie stoisz jasne i pamiętaj nikt tu na nikogo nie czeka a 3 spóźnienia i wylatujesz, jasne?
-Jasne -odparła
Poszła do swojego pokoju, bardzo jej się podobał, ale nie miała czasu go oglądać ponieważ była bardzo senna. I zasnęła .

Napisała  Marta

2 komentarze:

  1. Super rozdział! Biedna Laura :( nie mogę się doczekać nowych rozdziałów :)
    ~Megan

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, widzisz marta, jedna świetnie sobie radziss i tworzysz z weronika cudowny zespół.
    zapro do mnie

    OdpowiedzUsuń